Chciałbyś bez większego wysiłku, a przede wszystkim bez znaczących nakładów finansowych pozyskać nowych fanów Twojej strony? Myślisz, że to niewykonalne? Nic bardziej mylnego, wystarczy tylko byś w swoje działania wdrożył elementy growth hackingu!

Czym właściwie jest, ten tajemniczy growth hacking?

To nic innego jak wzbogacenie działań marketingowych w kreatywne rozwiązania i skupienie się na powiększeniu/optymalizacji swoich dróg dotarcia, czyli potocznym językiem mówiąc „robieniu zasięgów”. Haker wzrostu powinien łączyć w sobie dobrą znajomość IT oraz marketingu. Rzadko kiedy growth hacking to magiczne sztuczki. 🙂

Sekret 1: Zacznij od strategii

Przed podjęciem jakikolwiek działań należy stworzyć kilka podstawowych założeń. Kluczowym jest odpowiedzenie sobie na pytania:

  • jaki jest główny cel Twojej kampanii?
  • jak przedstawiają się cele dodatkowe?
  • jaka jest w niej rola Twojego podmiotu?
  • jaki komunikat chcesz zbudować?

Następnie sporządź listy potencjalnych partnerów do działania i tych podmiotów, które będą Cie wspierać. W trakcie opracowywania strategii, istotne jest też śledzenie poczynań konkurencji. Przecież na pewno nie chcesz popełniać ich wcześniejszych błędów! Mając wyjaśnione wszystkie powyższe kwestie nie pozostaje już nic innego, oprócz uwzględnienia budżetu (nawet tego w skali mikro) i ustalenia harmonogramu działań.

Sekret 2: Obserwuj i zaskakuj

By docierać do użytkowników niestandardowo, należy ich przede wszystkim zaskakiwać i dawać im więcej, niż sami mogliby się spodziewać. Jakie są triki, którymi posługują się growth hackerzy, a które możesz z powodzeniem zastosować? Przede wszystkim opieraj swoje działania o monitorowanie Internetu (warto poczytać o zagadnieniu Social Listening). Da Ci to kontrolę nad wszystkimi wzmiankami dotyczącymi firmy, czy produktu pojawiającymi się w sieci i umożliwi natychmiastowe na nie reagowanie. Pozwoli to też poznać dokładnie preferencje Twojej grupy docelowej i deptać po piętach konkurencji. W działaniach związanych z monitorowaniem przydatne są takie narzędzia jak Brand24, Sotrender czy też Google Alerts.

Sekret 3: Karm dobrą treścią i dawaj za friko!

Kolejnym asem z rękawa, którego możesz wyciągnąć jest marketing treści. Nie od dziś wiadomo, że „content is a king”, ale czy ktoś kiedykolwiek wyjaśnił Ci właściwie dlaczego? Jego przewaga nad innymi formami promocji jest znacząca z kilku powodów. Przede wszystkim jest on dla odbiorcy:

  • wiarygodny
  • stwarza nieograniczone możliwości
  • angażuje odbiorcę
  • niesie wartość
  • pomaga w zbudowaniu eksperckiego wizerunku marki

Z kwestii technicznych warto wspomnieć, że tego typu publikacje są odporne na AdBlocka i mają wpływ na pozycjonowanie Twojej strony. Dziele się swoim know-how to jedno z najlepszych działań jakie możesz podjąć i wbrew pozorom nie odbiera Ci to wcale pracy.

Sekret 4: Wyskakuj nawet z lodówki!

No może nie tak dosłownie, ale tym stwierdzeniem chciałem Ci pokazać, że warto być obecnym w wielu miejscach przestrzeni Internetu 😉 Publikuj swoje materiały w różnych mediach zewnętrznych, dziel się nimi w social mediach, daj się poznać w swojej branży! Za każdym razem pamiętaj jednak, by charakter treści dostosować do kanału, za pośrednictwem którego chcesz go przedstawić światu. To oczywiste, że nie każdy format  czy temat tak samo dobrze „zażrą” na różnych platformach do komunikacji czy udostępniania treści.

Sekret 5: Pisz listy i personalne wiadomości 

Ma się rozumieć nie takie klasyczne, dostarczane Pocztą Polską albo gołębiem pocztowym (chociaż było by fajnie :D), ale elektroniczne. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale stary dobry mailing wciąż przynosi zauważalne efekty. Swoje działania na tym polu zacznij od zbudowania swojej bazy kontaktów. Możesz to sprytnie zrobić na przykład poprzez wzbudzenie wymuszonego zaangażowania. Po krótce taki trik polega na tym, że udostępniasz użytkownikowi wartościową dla niego treść, a on może swobodnie z niej korzystać pod warunkiem, że w zamian za to że podzieli się z Tobą swoimi danymi. Internauci wciąż chętnie otwierają zaadresowane do nich wiadomości, szczególnie jeśli są spersonalizowane a ich treść jest atrakcyjna.

Sprawa wygląda bardzo podobnie z wiadomościami prywatnymi. Praktycznie wszędzie możesz napisać do kogoś wiadomość. Wykorzystaj to, żeby się przywitać i powiedzieć kilka słów o sobie. Sam zobaczysz, że osoba, do której napiszesz będzie później bardziej skłonna zaangażować się w Twoje działania.

Sekret 6: Optymalizuj tam, gdzie inni nie optymalizują

Mamy teraz masę różnych narzędzi, które pokazują nam jak zachowują się użytkownicy w naszych kanałach społecznościowych albo stronach. To dlaczego nie korzystasz z całej tej wiedzy? Większość z nas używa narzędzi analitycznych jedynie do monitorowania wyników kampanii albo ruchu na stronie. Nie o to przecież chodzi! Warto co jakiś czas wygospodarować sobie dłuższą chwilę i zrobić mały audyt. Sprawdzić co? jak? gdzie? dlaczego? Czasem najmniejsze i najprostsze zmiany przekładają się na ogromny wzrost. Właśnie to jest growth hacking. Ciągłe testy i optymalizacja

Po ogarnięciu wszystkiego zostaje Ci nic innego jak tylko optymalizować, optymalizować, optymalizować i jeszcze raz optymalizować swoje działania. Pamiętaj zawsze jest coś do poprawienia. 🙂

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...