Rozpoczynam testy sprzętów dla twórców zajmujących się wideo. Na pierwszy ogień idzie Olympus OM-D E-M5 II, który jest jednym z lepszych sprzętów ze stajni Olympusa. Oczywiście jest to bezlusterkowiec w systemie Mikro Cztery Trzecie, który w chwili obecnej konkuruje bezpośrednio z popularnym Lumixem GH4, Sony A6300 czy też Canonem D70.

Sam aparat nie jest już najnowszy, ponieważ swoją premierę miał w roku 2015, tak jak wyżej wymienione modele, ale nadal jest wyznacznikiem jakości w swojej klasie. Warto zainteresować się sprawdzonymi konstrukcjami i nie ufać wszystkiemu, co widzimy w reklamach. Kolejny magiczny tryb w aparacie nie jest nam niezbędny.

Zanim zacznę, chcę tylko zaznaczyć, że nie znajdziesz tutaj normalnego testu aparatu jak na portalach foto. Interesują mnie konkrety i skupię się tutaj na konkretnych wadach i zaletach. Gwarantuję, że będzie samo mięso. Bez zbędnego porównywania czy jeden aparat szumi bardziej czy też mniej. 😛

 

 

Technikalia

Puszka Olympusa to klasa sama w sobie, jeżeli chodzi o wykonanie. W porównaniu do konkurencji mamy tutaj wrażenie, że aparatem możemy wbijać gwoździe. Wszystko to za sprawą magnezowej obudowy. Dodatkowo jest uszczelniona, więc możemy być spokojni robiąc zdjęcia przy lekkie mżawce. Ale warto pamiętać, iż nie jest to aparat wodoodporny!

Co siedzi w środku? Wewnątrz znajdziemy matrycę Live MOS o rozdzielczości 16 megapikseli oraz procesor obrazu TruePic VII. Jest to dokładnie ten sam procesor, który znajdziemy w topowym modelu OM-D E-M1. Daje to nam gwarancję najwyższej wydajności i zapasu mocy.

Największym rarytasem jest tutaj 5-osiowa stabilizacji obrazu, która jest naprawdę dobra (ale o tym chwilę później)! Autofokus działa w oparciu o 81 pól i charakteryzuje się cichą oraz szybką pracą. Ekran w Olympusie to 3-calowy dotykowy i obracany LCD, który zapewnia komfortową pracę w każdej pozycji. Jeżeli jesteśmy przyzwyczajeni do wizjerów, to uzupełnieniem ekranu jest elektroniczny wizjer ze 100% pokryciem kadru. Na pokładzie znajdziemy również komplet wejść:

  • USB 2.0,
  • wyjście A/V,
  • microHDMI,
  • gniazdo mikrofonu.

 

Przechodząc płynnie do technicznych możliwości foto-wideo naszego Olympusa-mamy tutaj możliwość korzystania z trybów automatycznych i w pełni manualnych, więc nawet amator poradzi sobie z obsługą tego body. Jeżeli chodzi o możliwości foto to nie mogę mieć tutaj żadnych zastrzeżeń: ISO 100-25 600, migawka mechaniczna 1/8000 – 8 s czy też szybkostrzelność na poziomie 10 kl/s.

Niestety w trybie wideo kuleje jedna rzecz. Mianowicie maksymalny tryb rejestracji wideo Olympusa to Full HD 60fps, co jest dla mnie niezadowalające (przy produkcji dynamicznych wideo to często po prostu zbyt mało). Nie mówiąc już o braku 4K, lecz w 2015 nie był to standard, więc nie zamierzam się tego czepiać. Ten minus rekompensuje duża rozpiętość bitratu jaki mamy do wyboru, ponieważ przy maksymalnych ustawieniach wynosi on nawet 77 Mbps co przydaje wyciągnięcia tego co najlepsze przy postprodukcji.

Budowa, ergonomia i użyteczność

Budowa

Olympusa OM-D E-M5 II to zwarta i designerska konstrukcja przypominająca mi mojego starego Zenita (jest to oczywiście pozytywne skojarzenie). Jak już wspominałem body jest magnezowe oraz uszczelnione, więc nie musimy martwić się warunkami atmosferycznymi. Gabaryty aparatu są wręcz idealne, a dodatkowo świetnie leży w ręce. Wszystko to za sprawą dobrego gripu i dobrej faktury materiału, na którą zdecydował się Olympus (chociaż odczucia dotyczące wielkości i tego jak aparat leży w ręce są moją osobistą preferencją). Co do jakości wykonania nie można się praktycznie do niczego przyczepić. Mamy tutaj wzór godny polecenia.

Ergonomia

Mamy tutaj 2 przełączniki i 3 pokrętła z czego pokrętło trybów posiada przycisk blokady. Wygodne rozwiązanie, ponieważ nie przestawimy przypadkowo trybu aparatu. Pozostałe 2 pokrętła z prawej strony niestety często przeszkadzają, bo są ustawione w taki sposób, że za każdym zmieniałem przez przypadek wartość ekspozycji.

Dodatkowo mamy aż sześć konfigurowalnych klawiszy, które możemy dostosować do własnych potrzeb. Przy tak małym body jest dla mnie tego po prostu za dużo, ale ta sprawa jest również mocno indywidualna. Ostatnim grzechem związanym z ergonomią to przełącznik ON/OFF. Znajduje się on zaraz obok wizjera co powoduje, że nie możemy włączyć go trzymając w jednej ręce. Dla mnie uciążliwa sprawa, ponieważ często wyciągam szybko aparat i muszę mieć ten przełącznik pod ręką.

Ekran

Punkt, którego na pewno nie można pominąć, to ekran. W tym modelu spisuje się on naprawdę dobrze. Nawet przy dużym nasłonecznieniu, nie ma problemów z odczytywaniem informacji. Sam ekran został osadzony na mocowaniu znanym z Canonów, czy też Lumixów. Jest to najlepsze i najpraktyczniejsze rozwiązanie jakie można wybrać, więc mamy tutaj możliwość odchylenia w górę i w dół, ale i na boki. A co najważniejsze również opcję 180 stopni, czyli w naszą stronę co przydaje się przy nagrywaniu bez operatora.

Zasilanie

Z aparatem dostajemy akumulator o pojemność 1220mAh, która radzi sobie całkiem nieźle. Podczas testów udało nam się nagrać około 45 min materiału oraz wykonać ponad 100 zdjęć. Dla porównania w Lumixie GX800 z trudnością doszliśmy w identycznych warunkach oświetleniowych do 30 min materiałów wideo. Minusem jest brak możliwości doładowania akumulatora z powerbanka, która nowych modelach aparatów pojawia się już praktycznie zawsze.

 

Menu

Tutaj niestety Olympus poległ na całej linii. Przyznaję był to pierwszy model tej marki w moich rękach, ale nigdy wcześniej się tak nie namęczyłem. Biorąc do ręki aparaty Nikona, Canona, Sony, Panasonica czy też nawet Pentaxa od razu wiemy co robić. Menu w Olympusie, to niekończące się schody. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale nie potrafiłem się w nim odnaleźć. Polecam każdemu dokładnie się mu przyjrzeć przed zakupem. 🙂

 

Wifi, rifi i inne bajery

Dobra, wiemy już, że Olympus jest  profesjonalnym sprzętem, ale każdy lubi bajery. W tym modelu również ich nie zabrakło, ponieważ do dyspozycji mamy: wbudowana łączność Wi-Fi, Live Composite, High Res Shot, zdjęcia poklatkowe. O ile z magicznych wbudowanych trybów nie lubię korzystać to zdjęcia poklatkowe i łącznośc Wi-Fi są dla mnie bardzo ważne. Komunikacja aparatu ze smartfonem jest intuicyjna i bezproblemowa. Możemy tutaj sterować aparatem, przesyłać zdjęcia czy też edytować zdjęcia. Mogło by się wydawać, że jest to pierdoła, ale zapominamy najczęściej o rzeczach, które działają dobrze. Przekonałem się o tym przy aparatach Sony gdzie każda próba połączenia smartfona była katorgą.

Osiągi foto & video

W ty akapicie będzie krótko i na temat, ponieważ wolę pokazać możliwości aparatu na wideo, które przygotowałem. OM-D E-M5 II zaskoczył mnie niesamowicie szybką pracą przy robieniu zdjęć. Bezbłędny autofocus w połączeniu z 2x cropem  oraz szybkostrzelnością tego body sprawia, że idealnie sprawdzi się on w rejestrowaniu dynamicznych scen. Jeszcze większe zdziwienie spowodował u mnie tryb wideo, który daje nam pełną kontrolę nad wszystkimi parametrami aparatu. Na słowa uznania zasługuje tutaj 5-osiowa stabilizacji obrazu, która po prostu miażdży! Przy odrobinie wysiłku możemy zostawić w domu statyw, gimbala czy też slider. Po opublikowaniu poniższych materiałów dostałem kilkanaście pytań czym stabilizowałem? Odpowiedź niczym. 🙂 Przekonaj się sam!

Podsumowanie

Po 2 tygodniach z Olympusem OM-D E-M5 II mogę potwierdzić, że jest to naprawdę porządny sprzęt. W połączeniu z obiektywem 12-40mm f/2.8 Pro M.Zuiko to prawdziwa maszynka do zabijania. Kompaktowe rozmiary i solidna budowa gwarantują nam, że nie znajdziemy wymówki, aby nie brać tego aparatu wszędzie. Jeżeli tylko przekonałbym się do zawiłego menu to były to pewnie jeden z moich ulubionych aparatów.

Prawdziwym zaskoczeniem jest tutaj wcześniej wielokrotnie podkreślony tryb wideo, który wyróżnia się spośród konkurencji. Większość wideo amatorów w tym segmencie cenowym wybiera Lumixa GH4 lub Sony A6300- moim zdaniem niesłusznie. Olympus to naprawdę udana konstrukcja, która spokojnie może z nimi rywalizować. Szczególnie, że oferuje znakomity system stabilizacji, którego próżno szukać u konkurencji.

Polecam Olympusa każdemu kto nie chce tachać za sobą wielkiego plecaka, a chce mieć solidny sprzęt, który wykona każde zadanie.

Ocena OLYMPUS OM-D E-M5 II
Świetne wykonanieKompaktowe rozmiary Dobra ergonomia (grip)Obracany i czytelny ekranSzybkość i bezproblemowość działaniaWyśmienity system 5-osiowej stabilizacji obrazu!Zaawansowany tryb wideoŁączność Wi-Fi
Zła ergonomia (przyciski i pokrętła)Nieintuicyjne menuŹle osadzony przycisk ON/OFFBrak 4K oraz wyższego klatkarzu
8.3Aparat godny polecenia
Technikalia9
Budowa10
Ergonomia6
Użyteczność8
Osiągi foto & wideo8.5
Ocena czytelników 0 Głosów
0.0
Nie ma więcej wpisów
Close